sobota, 11 maja 2013

3.

 3.
Zaczęłam iść szybkim krokiem, nie miałam po jęcia gdzie ... chciałam po prostu być jak najdalej od tej imprezy ... Connor'a i tych wszystkich jebanych problemów. Do jasnej cholery czemu Connor taki był ?! Od tygodnia a może troszkę więcej czułam, że staje się dla mnie coraz bardziej szorstki. Nie bałam się go ! bo jak można bać się swojego chłopaka ? ale kurwa cholernie mnie to bolało, że tak ode mnie się oddalał... że nazwał mnie dziwką. Zawsze chciałam mieć chłopaka jak z filmu ,,The last song" albo jakiegoś innego pierdolonego godzinnego filmu ale nie . W wieku 15 lat związałam się z kretynem który miał na imię Connor . 3 lata z nim a tak wszystko cholernie się zmieniło ... Szłam dalej, nogi cholernie bolały mnie od tych jebanych butów ... za dużo przeklinam .. kurwa jebać to .Mam teraz ważniejsze sprawy an głowie . Gdzie ja do cholery pójdę ?? Gabriel z pewnością się świetnie bawiła na nocce a tak w ogóle nie chciałam wysłuchiwać jej kazania typu : Jasmine on się zmienił. Już nie jest taki jak kiedyś jest brutalem musisz z nim zerwać . No KURWA na pewno do niej nie pójdę ... do domu też nie . Powiedziałam mamie, że dziś przenocuje u Connor'a zgodziła się , przyzwyczaiła się do tego... na początku gdy pierwszy raz chciałam u niego zanocować pamiętam tą awanturę : u chłopaka ?! jaki przykład dajesz swojej młodszej siostrze ?!. Później był wykład na temat zabezpieczania się, co mnie kompletnie śmieszyło gdyż nie zamierzałam robić tego w tym wieku ... zrozumieli to po paru tygodniach i już było oczywiste, że będę mogła u niego spać kiedy tylko nie będę miała szlabanu. No ale w tej sytuacji nie wrócę do domu, mama zaraz by wyczuła, że coś nie tak , że pokłóciłam się z Connor'em , zrobiłaby ten swój dość kiepski wykład itp. co mnie irytowało bo nigdy jej nie mogłam powiedzieć jaki był Connor. On od 3 lat był inni i ona by tego nie zrozumiała, wtedy bym musiała siedzieć w domu 24/7. Postanowiłam, że pójdę do mieszkania Connor'a. On z pewnością do rana będzie na imprezie a gdy wróci ja szybko wymknę się. Miałam klucze więc nie było żadnego problemu. W pewnej chwili wróciłam do rzeczywistości i uświadomiłam sobie, że ktoś cały czas za mną idzie. Przyspieszyłam kroku myśląc, że to Connor który przemyślał swoje zachowanie i chce mnie przeprosić ale  ja naprawdę kurwa już nie miałam siły do niego. Nie myślałam wtedy, że przecież idę do jego mieszkania. W pewnej chwili ktoś dorównał mi kroku i szedł tuż obok mnie. Nie popatrzyłam na tą osobę bo byłam pewna, że to Connor. W pewnej chwili ktoś powiedział:
-Uważaj kotku bo zaraz wywalisz się na tych szpilkach .- popatrzył na moje buty, gdy w tym samym momencie ja popatrzyłam na niego uświadamiając sobie, że to nie Connor. To nie jego głos.Znów usłyszałam głos chłopaka który nadal patrzył się na moje szpilki:
-cholera jak ty możesz iść na taki szpilkach ? To cholernie trudne .. nie ?.-Wtedy właśnie spojrzał na moją twarz. O nie kurwa tego brakowało. To był chłopak który miał spinę z moim chłopakiem. To było oczywiste, że kurwa nie będę z nim gadała bo skoro on miał spine z moim chłopakiem to też ze mną. Odpowiedziałam szorstko:
-spierdalaj ! .- uśmiechnął się na te słowa w ogóle nie przejmując. No tak ... skoro nie bał się i nie przejmował Connor'em to było wiadome, że to go nie ruszy . Popatrzył na mnie i powiedział :
-nie ładnie tak mówić. - przewróciłam oczami. 
-mówisz jak moja matka . - Chłopak zaśmiał się :
-może mam powody ?.- nic nie  odpowiedziałam. Szłam dalej nie zwracając uwagi na tego frajera. Chłopak powiedział :
-nawet nie zapytałaś czemu za tobą idę ? nie boisz się, że cie porwę czy coś skoro mam spinę z twoim chłopakiem ?.- popatrzyłam na niego. przyglądał mi się uważnie . 
-czy coś ? nie nie boję się . -chłopak wyraźnie był rozbawiony a we mnie wszystko się gotowało. 
-aww.. no w sumie masz rację . Mógł bym się porwać i zrobić na złość temu skurwielowi ale dla niego nie jesteś ważna. 
-Że co kurwa ?! po pierwsze nie skurwielowi tylko Connor'owi jak już coś a po drugie jestem ważna dla niego bardzo .. - chyba sama siebie oszukałam w tamtej chwili. Gdzie do cholery był Connor ? Chłopak znów się zaśmiał i powiedział:
-nie oszukuj się .Gdybyś była dla niego ważna nie powiedział by na ciebie dziwka i zamiast wziąść jakąś dziewczynę do zabawy biegł by za tobą . - denerwował mnie ten typ. Teraz to ja zaśmiałam się mu prosto w twarz 
-niby czemu mam ci wierzyć ?myślisz, że uwierzę skurwielowi który coś zrobił mojemu chłopakowi ?.-chłopak wyraźnie się wkurzył. Zatrzymał mnie złapał mocno za ramienia i szorstko powiedział:
-jak nie wiesz kurwa czemu mam spine z twoim chłopakiem to się nie odzywaj !  i nie tym tonem do mnie. - przestraszyłam się. Ten chłopak nie wyglądał na takiego który bije dziewczyny i właściwie bardziej powinnam się bać Connor'a bo z pewnością był groźniejszy ale nie, ja się bałam tego typa .Chłopak zobaczył strach w moich oczach i puścił mnie . Powiedziałam cicho :
-przepraszam. - i zaczęłam iść. Miałam nadzieję, że sobie kurwa odpuści ale nie ... nadal szedł za mną. Wkurwiało mnie to więc zapytałam już nie bojąc się jego  :
-Co ty kurwa będziesz szedł za mną ?
-tak właśnie tak Jasmine. 
-bo ?
-bo muszę się jeszcze upewnić czy na pewno nie jesteś dla tego skurwiela ważna. Wiem już na 99 % ale potrzebuje jeszcze tego jednego procenta .. 
- pff. - odpowiedziałam wzamian na to co on powiedział . Popatrzyłam na niego i zapytałam :
- a co jeśli będę ważna ?
-hymm to raczej nie możliwe 
-przestań pieprzyć tylko powiedz .- byłam wyraźnie zainteresowana jego odpowiedzią . Podszedł do mnie , przybliżył się i powiedział mi cicho do ucha:
-bym cię porwał ... zrobić mu na złość to, to czego pragnę najbardziej . - odsunęłam się od niego z obrzydzeniem .Popatrzyłam na niego i krzyknęłam :
-jesteś chory psychicznie !
-haha zadajesz się z chłopakiem co jest sto razy groźniejszy ode mnie i mi to mówisz a nie jemu ?.-byłam zdziwiona, że to przyznał . Ten popatrzył się na mnie i powiedział:
- jesteś jego dziwką, panią do towarzystwa ? .- że co kurwa ?! co on sobie myślał :
- nie jestem jego dziewczyną kurwa od 3 lat !. 
-serio ? - chłopak widocznie był zdziwiony. Zaśmiał się i dopowiedział :
-Jakoś nigdy mi się nie chwalił, że ma dziewczynę 
- bo cie nie znał na tyle czy coś ? . - to było dla mnie oczywiste. Chłopak popatrzył na mnie i powiedział:
-kotek, ja z nim zaczynałem biznesy i z pewnością ty już byłaś przy jego boku a on się nie pochwalił ... znowu się oszukujesz .
- może po prostu nie byłeś tak mu bliski żeby kurwa ci o tym mówił  skurwielu?!.- byłam zła. Nie chciałam być tak wulgarna ... nigdy taka nie byłam Chłopak popatrzył na mnie zły i powiedział :
-nie wiesz kurwa jak byłem z nim  blisko to się nie odzywaj ! Pracowałem z nim od początku 2 lata i kurwa skurwysyn wtedy miał 2 dziwki które z pewnością jeszcze ma więc wiem co mówię. - że co ? to nie mogła być prawda popatrzyłam na niego i powiedziałam :
- i tak ci nie wieże . jesteś z nim pokłócony więc jak mówiłam wcześniej jak mogę tobie wierzyć ?! i żeby było wiadome ja i Connor jesteśmy razem od 3 lat i się kochamy . Jestem dla niego całym światem . - chłopak się zaśmiał i powiedział :
-tak jasne ... . - Zaczęłam iść do mieszkania Connor'a. Byłam bardzo blisko już jego budynku i cały czas wkurzało mnie to, że ten chłopak za mną idzie. Już się nieco uspokoiłam i myślałam cały czas nad tym co ten chłopak powiedział . Nie znałam go i oczywiste, że nie powinnam mu wierzyć ale coś we mnie mówiło, że on mówi prawdę. Byłam już przy mieszkaniu Connor'a gdy ten chłopak złapał mnie za ramię... to było dziwne ... złapał mnie lekko. Odwróciłam się i popatrzyłam mu w oczy ... boże one były piękne. Przypomniało mi się gdy poznałam chłopaka który stał przede mną ... może nie poznałam no ale ... gdy o mało się nie przewróciłam na tej cholernej imprezie on mnie podtrzymał i wtedy wydawał się taki miły . Ohhh co ja pieprzyłam ... przecież pozory mylą. No ale jego oczy ... Chłopak cicho powiedział :
- idziesz do jego domu ? po tym co on ci zrobił ?.- jego ton był łagodny więc w sumie też łagodnie powiedziałam:
-przestań ... . - Chłopak znów popatrzył mi w oczy i powiedział :
-Jasmine nie idź tam nie wydurniaj się. Ten chłopak tobą manipuluje .... - gdy wymówił moje imię dopiero teraz zastanowiłam się skąd on je do cholery znał . Popatrzyła na niego lekko zła i powiedziałam :
-nie manipuluje on mnie kocha !
-oszukujesz samą siebie . pokłóciłaś się z nim przed chwilą on nie zareagował a teraz idziesz do jego mieszkania ?
- pff. to nie twoja sprawa ... -powiedziałam cicho. Chłopak na to odpowiedział łagodnie i słodko wymówił moje imię:
-Jasmin ..
-odwal się błagam cię. idę do jego mieszkania bo...boo...
-bo ? 
-bo nie ma gdzie iść no i pewnie on się nie zjawi za szybko a ja ... po co ja ci to mówię . cholera ...
-Jasmin możemy pojechać do mnie .
-oszalałeś ?! jesteś psychiczny . nie znam cie masz spinę z moim chłopakiem, mówisz mi głupoty i chcesz żebym jechała z tobą do ciebie ?! .- znów byłam zbulwersowana . Chłopak się zaśmiał i powiedział:
-nie jestem taki zły na jakiego się wydaje a na pewno nie jestem gorszy od Connor'a. - wypowiadał imię mojego chłopaka z obrzydzeniem . Cały czas zastanawiałam się czemu tak się nienawidzą. 
-dla mnie jesteś . - Odeszłam od niego i poszłam do mieszkania Connor'a. Popatrzyłam jeszcze na klatkę schodową i zauważyłam, że chłopak nadal tam stoi .Jakiś typ podjechała autem , rzucił mu kluczyki i odszedł . Co to do cholery miało być ?Wyciągnęłam kluczyki do mieszkania i zaczęłam je przekręcać w drzwiach. Usłyszałam jakieś jeki wypowiadane przez jakaś z pewnością dziewczynę . Po cichu weszłam do sypialni Connor'a i zobaczyłam jak pieprzy jakąś laskę?! Co to kurwa było ?! więc ten koleś miał rację ?! nawet nie zauważyłam kiedy auto Connor'a gdy szłam do jego mieszkania mnie minęło. Connor się odwrócił i popatrzyła na mnie . Popatrzyłam na niego i powiedziała :
-CO to kurwa ma być ?! Skurwiel z ciebie. - szybko odwróciłam się i wybiegłam z jego mieszkania. Biegłam po klatce w tych cholernych butach . Słyszałam jak Connor wybiega za mną i drze się :
-kurwa frajerko zatrzymaj się ! . - niee . nigdy w życiu tego nie zrobię. To było przegięcie  był ze mną a bzykał jakieś dziwki ?! . Łzy zaczęły mi cieknąć z oczów. Wybiegłam na dwór i zobaczyłam zdziwioną twarz chłopaka . Podbiegłam do niego i nie myśląc co mówię, co w ogóle robię błaganie powiedziałam :
-proszę zabierz mnie z tąd . - chłopak nie dociekał co mi się stało. Z troską objął mnie po czym wziął na ręce, otworzył drzwi do siedzenia pasażera w jego aucie i wsadził mnie tam , zamknął za mną i wsiadł ze strony kierowcy. W tamtej chwili zobaczyłam jak wybiega Connor i widzi to wszystko ... wiedziałam, że to się tak nie skończy. Widziałam był cholernie zły ... przecież wsiadłam do auta jego wroga ..

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba ! :D
    Nie mogę doczekać się następnych rozdziałów !
    Czekam z niecierpliwością ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń